Jesteś tutaj

Wolność wysłała PITy w kosmos! Happening pod Urzędem Skarbowym

Zbliża się ostateczny termin wypełniania PIT-ów. Podczas konferencji prasowej przedstawiciele partii Wolność skrytykowali obowiązek składania zeznań podatkowych i w ramach happeningu „wysyłali PITy w kosmos” doczepiając formularze do balonów z helem.

Wolność wysłała PITy w kosmos!

Krzysztof Kasza: 25 lat obowiązuje u nas podatek od osób fizycznych. Uważamy, że ten podatek jest nieuczciwy, nieefektywny, ponieważ karze osoby pracujące. Im bardziej jesteś przedsiębiorczy, im większą inicjatywę wykazujesz tym więcej musisz odprowadzić do skarbu państwa. Z tego powodu podatek ten jest też niemoralny. Dodatkowo rozliczeniem go zajmuje się około 80% urzędników, co nas podatników kosztuje ponad 2 miliardy złotych rocznie. Ten podatek należy jak najszybciej zlikwidować.

Dawid Lewicki – prezes kieleckiej Wolności: Podatek dochodowy stanowi jedynie 15% dochodów budżetu państwa. Należy zwrócić uwagę na fakt, że są to też dochody od emerytów, rencistów, pracowników administracji publicznej, wojskowych czy tez innych pozostających na państwowych etatach. Faktyczny wpływ do budżetu to jest to niewiele ponad 20 miliardów złotych od osób fizycznych i prawnych łącznie. Taką sumę wydajemy rocznie na program 500+. My uważamy, że należy zlikwidować zarówno podatek dochodowy jak i program 500+. Pieniądze będą zostawały w portfelach ludzi pracujących, będą oni w stanie sfinansować potrzeby własnych dzieci. Polska powinna iść śladem Stanów Zjednoczonych i Donalda Trumpa, który ogranicza biurokrację i obniża podatki dochodowe. Dalsze trwanie w tym systemie to kolejny argument, aby Polskę opuścić, ponieważ młodzi ludzie nie będą mieli w Niej żadnych perspektyw.

Krzysztof Pająk: Podatek dochodowy końcowo wpływa do budżetu gminy. Funkcjonuje coś takiego jak świadczenie alimentacyjne z funduszu świadczeń przy MOPS. W roku 2016 na alimenty przekazano ponad 7 milionów złotych. Natomiast wpływy od osób, które zalegają z alimentami to jedynie około 1,5 miliona złotych. W budżecie miasta z tego tytułu tworzy się ponad pięciomilionowy deficyt. Te pieniądze służą jako źródło utrzymania osób niepracujących, pobierających świadczenia tylko dlatego, że istnieją takie amoralne przepisy. Likwidacja podatku dochodowego wiązałaby się z likwidacją funduszu alimentacyjnego, co byłoby mobilizujące dla osób, które nie chcą pracować, a wolą być utrzymywane przez podatników. Ściągalność pieniędzy, od osób które zalegają z alimentami jest praktycznie żadna.

fot.Wolność