Święta wojna dla Kielc - zdjęcia

Gospodarze byli stawiani przed spotkaniem w roli faworyta. I mimo tego, że Wisła Płock postawiła dość trudne warunki to nie zawiedli i zwyciężyli 26-22 tym samym gwarantując sobie pierwsze miejsce przed play-offami.

Kibice obu drużyn nie darzący się sympatią już od wielu lat rozpoczęli mecz bardzo zgodnie wspólnie odśpiewując Mazurka Dąbrowskiego a potem skandując na przemian „Bohaterom –cześć i chwała”. W ten sposób zgromadzeni w Hali Legionów oddali hołd „Żołnierzom Wyklętym”.

Co do wydarzeń boiskowych to pierwsza część spotkania była bardzo wyrównana i dopiero pod jej koniec Kielczanie osiągnęli dwubramkowe prowadzenie, którego jednak nie udało się dowieźć do końca. Ostatecznie na przerwę gospodarze schodzili prowadząc 14-13.

Po zawodnikach obu drużyn widać było zmęczenie rozgrywkami ligowymi i udziałem w Lidze Mistrzów. Gra momentami płynna i przyjemna dla oka przeplatana była chwilami chaosu i niedokładnymi podaniami. Drugie 30 minut to popis w kieleckiej bramce popularnego Kasy. Vive udało się zmieniając styl obrony, wprowadzić sporo zamieszania w szeregach gości. Dość szybko zawodnicy Bogdana Wenty uzyskali przewagę kilku bramek a Sławomir Szmal zatrzymując Adama Wiśniewskiego w dwóch kontrach postawił przysłowiową kropkę nad i. Co prawda pod koniec spotkania Wiśle udało się zbliżyć na dwie bramki do stanu 24-22 ale dwa kolejne trafienie padły łupem kielczan, którzy zwyciężyli 26-22.

Dobra partie w szeregach Vive rozegrała skuteczny egzekutor rzutów karnych Rastko Stojkowić. Dołożył on również swoja cegiełkę do wygranej nieźle spisując się w obronie.

Vive Targi Kielce: Szmal – Stojković 5 (3), Buntić 4, Jurasik 3, Kuchczyński 3, Tkaczyk 3, Jurecki 2, Zorman 2, Olafsson 2, Jachlewski 1, Tomczak 1, Grabarczyk, Musa, Zaremba

Marcin Żelazny 02.03.2012
fot. Krzysztof Żołądek/swietokrzyskie.org.pl