Jesteś tutaj

Urząd Miasta reaguje na rewelacje posła o reprywatyzacji

Kielecki magistrat wydał specjalne oświadczenie w związku z informacjami ujawnionymi przez posła Dominika Tarczyńskiego. Według parlamentarzysty rzekomo w Kielcach również miało dochodzić do nieprawidłowości przy obrocie nieruchomościami a zamieszany miał być w to nawet były prezydent Kielc.

Urząd Miasta reaguje na rewelacje posła o reprywatyzacji

"W związku z pojawieniem się informacji dotyczących ewentualnych nieprawidłowości w obrocie nieruchomościami znajdującymi się w Kielcach przy ulicach Dużej 8, Paderewskiego 15, Paderewskiego 18 oraz Żytniej 14, Urząd Miasta Kielce informuje, że ze wstępnej analizy dostępnej dokumentacji archiwalnej nie wynika jakoby w okresie od roku 1989 do chwili obecnej podmiotom prawa publicznego, w szczególności Gminie Kielce oraz Skarbowi Państwa, przysługiwały jakiekolwiek prawa rzeczowe do tych nieruchomości. Co za tym idzie, nie dokonywano obrotu mieniem nieruchomym lub prawami z nim związanymi, których przedmiotem byłyby te nieruchomości, a które to prawa przysługiwałyby tym podmiotom. W okresie tym nie wydano również żadnych aktów z zakresu administracji publicznej ani orzeczeń zapadłych przed sądami powszechnymi i administracyjnymi, w wyniku których podmioty prawa publicznego prawa te utraciłyby."

"Natomiast nieruchomość położna pod adresem Sienkiewicza 32 stanowi wyłączną własność Teatru im. Stefana Żeromskiego – publicznej jednostki kultury, której organizatorem jest samorząd województwa świętokrzyskiego."

"Nieruchomość przy ul. Sienkiewicza 25 została zbyta przez Gminę Kielce w przetargu ustnym nieograniczonym, który odbył się dn. 25 listopada 2008 r. Ze sprzedaży do budżetu miasta pozyskano kwotę 9.552.000 zł. Był to jeden z najbardziej udanych przetargów minionego dziesięciolecia, z uwagi na stosunek ceny wywoławczej (5.200.000 zł) do ostatecznie wylicytowanej."

Oświadczenie przygotował dyrektor Wydziału Gospodarki Nieruchomościami i Geodezji Urzędu Miasta Kielce Filip Pietrzyk.

Wygląda na to, że parlamentarzysta zbyt pochopnie poinformował o niedoszłych nieprawidłowościach. Jakby tego było mało poseł zapewne poniesie konsekwencje swojej niefrasobliwości, ponieważ jeden z właścicieli wymienionej nieruchomości zamierza podać go do sądu.