Kobieta i dieta

Za nami pierwsze ciepłe dni. Spragnieni słońca ruszyliśmy na poszukiwanie oznak wiosny, ale także, by naładować energetyczne akumulatory. Na dno szafy powędrowały wełniane golfy i puchowe kurtki. Chcemy czuć się lekko, młodo i zdrowo.

 margaretka świętokrzyska

Zanim wokół nas na dobre zagości soczysta zieleń, warto zadbać o oczyszczenie organizmu. Ciekawą propozycją jest dieta dr Ewy Dąbrowskiej, która składa się wyłącznie z owoców i warzyw. Surfując po Internecie znalazłam wiele przepisów, a przede wszystkim pozytywnych opinii.

„Jedna jaskółka wiosny nie czyni”, postanowiłam pójść dalej i tym sposobem trafiłam do Margaretki Świętokrzyskiej, ponieważ najlepiej jest wszystko sprawdzić u źródła. Pensjonat wczasowo-leczniczy znajduje się w Brzezinkach k/Kielc. Walory przyrodnicze serca Gór Świętokrzyskich pozostają bezsprzeczne.

Skupiłam się na oryginalnym menu, które jest jedną z podstaw tutejszej kuracji. Nigdy nie korzystałam z diety, z tym większym zaciekawieniem przystąpiłam do degustacji tutejszych specjałów.

Bladym świtem wyruszyłam z Kielc, by zdążyć na „margaretkowe” śniadanie, a to nie tylko wyglądało smakowicie, w istocie też takie było. Do picia podano świeżo zrobiony sok z marchewki i ogórków kiszonych oraz lekko zakwaszany barszczyk czerwony.

Następnie serwowano takiż barszczyk z tym, że inaczej doprawiony, a w nim znajdowały się warzywne rozmaitości. Na półmiskach zamiast tłustych wędlin królowały zielone ogórki i soczyste pomidory. Jak na tę porę roku, były wyjątkowo dobre. Ostatnim akcentem śniadania była mandarynka.

Przyznaję, że marzyłam o kawie, ale bardzo szybko przywołałam się do porządku i idąc za ciosem, udałam się do aneksu, gdzie mogłam zaparzyć sobie herbatę. Było w czym wybierać, ponieważ naliczyłam ich ok. 20 gatunków.

Margaretka Świętokrzyska to miejsce z niesamowitą atmosferą pełną życzliwości i wyciszenia. Zwiedzając pensjonat, wymieniałam uprzejmości z kuracjuszami, którzy korzystali z bogatej oferty zabiegów leczniczo-rehabilitacyjnych. Obiekt posiada także salę gimnastyczną, łaźnię parową i sauny (sucha i na podczerwień).

W mgnieniu oka nadszedł czas obiadu. Dowiedziałam się, że będą gołąbki. Uśmiechnęłam się w duchu i raźnym krokiem ruszyłam w kierunku stołówki. Tam czekała na mnie zupa z kalafiora, surówka z pora i jabłka oraz wyczekiwane „fruwaki”. Jakież było moje zdziwienie, kiedy po pierwszym kęsie okazało się, że farsz jest warzywny. W gołąbkowym wnętrzu królowała marchewka, a moje kubki smakowe były zachwycone. Mus jabłkowy z dodatkiem cynamonu dopełnił dzieła.

Przyznaję, że jestem mile zaskoczona, ponieważ nie spodziewałam się takiej różnorodności posiłków. Dieta dr Ewy Dąbrowskiej jest ciekawą propozycją, ponieważ stymuluje organizm do wykorzystania własnych zasobów energetycznych oczyszczając go, z toksyn i wspomagając leczenie otyłości, cukrzycy i wielu innych schorzeń. Zachęcam do odwiedzenia tego miejsca, panie, panowie dbajmy o siebie!

Anna Stanisławska 26.03.2012

Odpowiedzi

W koncu sukces, zrzucilam 8 kg, probowalam juz naprawde wszystkiego, w koncu znalazlam w necie artykul o tabletkach na odchudzanie, postanowilam zamowic. Codziennie jedna tabletka plus troche ruchu (jazda na rowerze do pracy) no i prosze sukces. Strony nie pamietam ale wpiszcie sobie w google - nadwaga to juz mnie nie dotyczy