Jesteś tutaj

Żółto-biało-niebieska pomoc dla Schroniska w Dyminach

25 października obchodzimy nieoficjalny Dzień Kundelka. Jest to także Dzień Ustawy o Ochronie Zwierząt, a cały październik to miesiąc dobroci dla nich.

Żółto-biało-niebieska pomoc dla Schroniska w Dyminach

Nikt nie chce żyć za kratami. Ani człowiek, ani zwierzę. Niestety, wiele czworonogów za kratami spędza część swojego życia. Dla własnego dobra. Pracownicy schronisk i wolontariusze stwarzają im najlepsze możliwe warunki, karmiąc je, czyszcząc, zapewniając opiekę medyczną, ratując przed włóczęgą. Dają zwierzakom drugie życie, starając się, by niczego im nie brakowało.

W ramach wspólnej akcji z PGNiG Superligą z okazji, przypadającego na 25 października, Dnia Kundelka żółto-biało-niebiescy sympatycy piłki ręcznej wsparli podopiecznych Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Dyminach.

Podczas piątkowego meczu PGE VIVE Kielce z MKS-em Kalisz (20.10.) przeprowadzona została zbiórka funduszy oraz darów dla podopiecznych placówki. Każdy, kto przyniósł coś od siebie dla zwierzaków, otrzymywał bilet na mecz za darmo. Z tej możliwości skorzystało kilkudziesięciu kibiców, ale dary przynosili również karnetowicze. W sumie, udało się zebrać 524,81 PLN oraz ogromny kontener podarunków, a wśród nich koce, kołdry, żwirki dla kotów, puszki i worki karmy, nowe obróżki i smycze.

W poniedziałek, 24 października, zawodnicy klubu, Mariusz Jurkiewicz i Mateusz Kus, wraz z przedstawicielami klubu zawieźli dary do schroniska i spędzili trochę czasu z jego podopiecznymi, wyprowadzając je na spacery i grając z nimi w piłkę. - Choć na początku miałem mieszane uczucia na widok wypełnionych klatek, to jednak wychodzę zbudowany pozytywną energią, która bije od ludzi, którzy opiekują się tymi zwierzętami – komentował na gorąco Mariusz. - Jeśli ktoś ma odrobinę czasu i kocha zwierzęta, zapraszam serdecznie do takich miejsc, na pewno mu się spodoba!

- W takich warunkach psiakowi na pewno bardzo pomaga kontakt z człowiekiem. Zwłaszcza dobry kontakt, bo są po różnych przejściach – dodał Mateusz.

Obaj zawodnicy bardzo lubią zwierzęta i podkreślają, jak ważne jest zaznajamianie z nimi dzieci od najmłodszych lat. - Już pewnie miliony badań przeprowadzono i to już jest naukowo potwierdzone. Ja mogę przyznać ze swojego własnego doświadczenia, bo moja córka urodziła się gdy Fibi miała trzy lata i całe życie była wychowywana z psem. Widać u niej miłość do zwierząt, widać spokojny charakter. Nie tylko do psów, córka lgnie praktycznie do każdego zwierzęcia. Gdybym miał cofnąć czas, nie miałbym żadnych wątpliwości, że wychowywanie dzieci ze zwierzętami do dobry wybór – powiedział Mariusz.

- Ja sam nie wychowywałem się ze zwierzakami, ale gdy już mieszkałem sam czy z żoną, kupiliśmy sobie Shih tzu, który już jest z nami dziewięć lat. Traktujemy go jak członka rodziny, a nawet lepiej! Uwielbiam patrzeć, jak moja córka bawi się z nim – dodał Mateusz.

- Wolontariuszem w schronisku w Dyminach może zostać każdy, kto ukończył 15 r. ż. Osoba niepełnoletnia musi mieć zgodę rodziców, natomiast osoby powyżej 18 r. ż. Od razu podpisują umowę wolontariatu – informuje zastępca kierownika placówki, pani Izabela Sawicka. – Początkowo wyprowadza się psy, pomaga się przy ich pielęgnacji, a następnie dokarmia i prowadzi prace porządkowe.

- Można także zgłosić się po zwierzę do adopcji. Jeśli ktoś szuka psa, potrzebuje towarzysza, to tutaj na pewno znajdzie odpowiedniego. Są wszystkie rozmiary, wszystkie charaktery – warto przyjechać! – zachęca Mariusz Jurkiewicz.

-Pamiętajmy, by to była przemyślana decyzja, a nie podjęta pod wpływem chwili – dodaje Mateusz Kus.

BP PGE Vive Kielce

Odpowiedzi

a co to za pętla hyclowska przy oknie