Zmiana rzecznika Korony Kielce. Po 10 latach odchodzi Paweł Jańczyk

Skończyła się pewna epoka w Koronie Kielce. Po 13 latach „spikerowania” i 10 latach bycia rzecznikiem prasowym z klubem żegna się Paweł Jańczyk.

Zmiana rzecznika Korony Kielce. Po 10 latach odchodzi Paweł Jańczyk


Nieoficjalnie mówi się ,że powodem jest błędne tłumaczenie wypowiedzi trenera Gina Lettieriego podczas konferencji po wygranym, wyjazdowym meczu z Jagiellonią Białystok. Pawła Jańczyka nie było na tym wyjeździe, jednak na niego spadła odpowiedzialność. Nie jest tajemnicą, że po zmianie właściciela klubu stosunki na linii rzecznik –właściciel –trener nie układały się zbyt dobrze. Jednak decyzja o zwolnieniu profesjonalnego rzecznika na 9 kolejek przed końcem sezonu wzbudza kontrowersje.

Przypomnijmy, że Jańczyk nie tylko był „głosem Korony” na stadionie i jej twarzą dla mediów. Jako rzecznik i spiker zbierał bardzo wysokie oceny, a prowadzone przez niego biuro prasowe było stawiane za wzór wśród klubów Ekstraklasy – tak wynika z raportów PZPN-u i Ekstraklasy SA . A bądźmy szczerzy, ogarnięcie takiej chmary fotoreporterów i dziennikarzy to niełatwa sztuka. Inna sprawa, że Paweł był rzecznikiem wyłamującym się z szablonu. Informacji udzielał o każdej porze i potrafił je "sprzedać" tak, że rozumiały nawet osoby znające się na sporcie, jak ja na mongolskim balecie. Oprócz „spikerowania” Jańczyk robił również zdjęcia, grafiki, plakaty oraz uczestniczył w akcjach promocyjnych i marketingowych. Widać było, że kocha swoją pracę.

Do końca sezonu obowiązki rzecznika będzie pełnił pracownik biura prasowego Krzysztof Węglarczyk. Czy pozostanie na tej funkcji w kolejnym sezonie nie wiadomo. Wiemy za to, że władzom klubu ciężko będzie znaleźć osobę, która zastąpi Jańczyka, bo wbrew powszechnemu mniemaniu profesjonalni rzecznicy prasowi nie rosną na drzewach.

mSw 04.04.2019
fot.Michał Walczak