Tysiące połączeń z numerem alarmowym. CPR w Kielcach podsumował 2019 rok

Za Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Kielcach pracowity rok. Operatorzy numeru alarmowego 112 podzielili się statystykami za 2019 rok. Każdy dzień w tym miejscu to setki telefonów z prośbami o pomoc. Nie brakuje także szkodliwych żartów.

Tysiące połączeń z numerem alarmowym. CPR w Kielcach posumował 2019 rok


W całym 2019 roku operatorzy w kieleckim Centrum Powiadamiania Ratunkowego odebrali 483,5 tysiąca zgłoszeń. Do służb przekazano tylko 42 procent z nich. Aż 58 procent połączeń to zgłoszenia fałszywe, czyli głuche telefony, żarty czy sprawy, które nie były związane z ratowaniem zdrowia czy życia i nie wymagały interwencji lekarzy lub policji. Dobowo, pracownicy CPR odbierają średnio ponad 1300 telefonów. Średni czas oczekiwania na rozmowę z operatorem numeru 112 wynosi nieco ponad 10 sekund.

- Numer 112 to numer ratujący życie. Chcę zaapelować do osób zgłaszających: zgłaszajmy to, co jest naprawdę istotne. Nie blokujmy linii. Ten numer daje nam gwarancję tego, że otrzymamy pomoc bardzo szybką i bardzo profesjonalną – powiedział wojewoda świętokrzyski Zbigniew Koniusz.

Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Kielcach najwięcej uzasadnionych zgłoszeń przekazuje do policji. To połowa wszystkich telefonów z prośbą o pomoc. Na drugim miejscu jest Świętokrzyskie Centrum Ratownictwa Medycznego i Transportu Sanitarnego, któremu w 2019 roku przekierowano 40 procent zgłoszeń. 5 procent telefonów dotyczyło spraw związanych z obowiązkami straży pożarnej.

W Kielcach CPR działa od 2012 roku. Obsługuje ono przede wszystkim teren województwa świętokrzyskiego, ale w razie potrzeby także inne regiony kraju. Na przykład, ktoś z zachodniopomorskiego może dodzwonić się do Kielc w sytuacji, gdy wszyscy operatorzy w Szczecinie są zajęci.