Kielce Wiadomości Sport Informacje

Nowa ekipa w urzędzie marszałkowskim sobie nie radzi? Obecny zarząd odpiera zarzuty

Pogłębiający się chaos, brak decyzyjności, wycofywanie się z ważnych inwestycji – to niektóre zarzuty, jakie kieruje świętokrzyskie Polskie Stronnictwo Ludowe pod adresem nowego zarządu województwa. Nowa ekipa z urzędu marszałkowskiego zdecydowanie nie zgodziła się z takimi ocenami.

 Nowa ekipa w urzędzie marszałkowskim sobie nie radzi? Obecny zarząd odpiera zarzuty


W ostatni poniedziałek świętokrzyscy przedstawiciele PSL zorganizowali konferencję prasową, podczas której były marszałek Adam Jarubas mówił o wątpliwościach, co do działań obecnego zarządu województwa. Stwierdził, że przedstawione propozycje reorganizacji urzędu budują atmosferę niepewności. - Ona skutkuje tym, że urzędnicy oglądają się na siebie i nie podejmują decyzji. To jest groźne dla województwa – powiedział Adam Jarubas. Nowy zarząd niedawno pochwalił się tym, że przyspieszył wydawanie środków unijnych. Zdaniem poprzedniego marszałka, obecna ekipa opiera swoje działania na tym, co zaplanowano przed wyborami. - Jeśli już coś dokłada [nowy zarząd – red.] to opóźnianie bądź rezygnację z inwestycji, które zostały zaplanowane za naszych czasów – mówił na konferencji Adam Jarubas. Jako przykład podał projekt „Nie jesteś sam” o budżecie 37 milionów złotych, którego celem ma być wspieranie seniorów i osób zależnych. Zdaniem świętokrzyskiego PSLu obecny zarząd wstrzymał prace nad projektami wspierającymi przedsiębiorczość w regionie. Możemy tu wymienić przedsięwzięcia takie, jak Biznes Factory, czyli nowy obiekt w centrum miasta z niemal 10 milionów złotych, gdzie firmy mają otrzymać wsparcie, czy vouchery doradcze dla przedsiębiorstw o łącznej wartości 50 mln. - Taka sytuacja grozi zaprzepaszczeniem szans jakie stoją przed regionem – ocenił Adam Jarubas.

Obecny zarząd województwa stanowczo odpiera te zarzuty. Wicemarszałek Renata Janik powiedziała, że taka krytyka uderza w pracowników urzędu, z którymi Adam Jarubas też współpracował. Zapewniła, że nowe kierownictwo placówki intensywnie pracuje nad usprawnieniem wydawania unijnych środków. Jako przykład podała wprowadzenie corocznych spotkań z samorządowcami, których celem jest informowanie o środkach finansowych do wykorzystania. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku szkolnictwa zawodowego i przedsiębiorczości. Wicemarszałek podkreśliła, że nowy zarząd ogłosił trzy konkursy na dofinansowania unijne dla małych i średnich przedsiębiorstw na łączną kwotę 100 milionów złotych, które charakteryzują się nowymi zasadami. Mają one ułatwić sięgnięcie po dotacje firmom, które w obecnym Regionalnym Programie Operacyjnym nie otrzymały wsparcia.

W pierwszym konkursie przedsiębiorstwa będą mogły otrzymać dofinansowanie do 55% kosztów kwalifikowanych. W drugim maksymalna intensywność dofinansowania wyniesie aż do 80% wartości kosztów kwalifikowanych do maksymalnie €200 tys. Szczególnie interesujący jest trzeci konkurs, w którym znalazła się niestosowana dotychczas nowość. W jego ramach możliwe będzie dofinansowanie mikroprzedsiębiorstw z zastosowaniem maksymalnej kwoty wsparcia na poziomie 200 tys. złotych dla jednego przedsiębiorstwa. Maksymalna wysokość dofinansowania może wynieść aż 100% kosztów kwalifikowanych. Alokacja tego konkursu to 20 mln złotych. Zwracamy również uwagę na uproszenie dokumentacji, bo mamy sygnały od wnioskodawców, że jest ona zbyt rozbudowana. Podczas niedawnej wizyty w Kielcach, komisarz Wolfgang Munch, zastępca dyrektora wydziału ds. Polski w Departamencie Polityki Regionalnej i Miejskiej Komisji Europejskiej był bardzo zadowolony z naszych inicjatyw – mówiła Renata Janik.

Wicemarszałek Renata Janik poinformowała, że zarząd nie wstrzymał projektu Biznes Factory, lecz zastanawia się, gdzie powinien stanąć budynek. Zapewniała, że nie wycofano się z finansowania voucherów na profesjonalne usługi doradcze dla firm, ani z projektu „Nie jestem sam” kierowanego do osób starszych.

S.D.06.02.2019