Niemoralny świat „Sponsoringu”

Media bardzo nagłaśniały nowy film Małgorzaty Szumowskiej, co skusiło mnie do odwiedzenia kina.

Fabuła „Sponsoringu ” jest jasna i prosta: francuska dziennikarka miesięcznika dla pań (Juliette Binoche), pisze artykuł o świecie miłości za pieniądze. Aby lepiej przyswoić temat, rozmawia z dwiema studentkami (Anais Demoustier i Joanna Kulig ), które w ten właśnie sposób zarabiają na lepsze życie. Dziewczęta spotykają się z mężczyznami w średnim wieku i zaspokajają ich Niemoralny świat „Sponsoringu”fantazje erotyczne. Jak się szybko okazuje atrakcyjne studentki nie pracują tylko dla pieniędzy, ale i dla własnej przyjemności. A historie przedstawione dziennikarce, odsłaniają prawdę o jej seksualności i całym życiu rodzinnym. Głowna bohaterka spędza z nimi coraz więcej czasu. Po jej reakcjach na wypowiadane słowa można stwierdzić, że jest zafascynowana życiem przepełnionym erotycznymi chwilami.

Spotkałam się z wieloma niepochlebnymi opiniami na temat filmu. Jedni uważają, że jest on zbyt przepełniony erotycznymi scenami, a inni że jest po prostu przereklamowany. Jeżeli chodzi o sceny erotyczne to rzeczywiście, jest ich kilka – zdarzają się także bardzo perwersyjne. To wszystko zapewne po to, aby zamazać temat tabu kontaktów erotycznych między przedstawicielami dwóch pokoleń. Co do reklamy to faktem jest, że produkcja ta miała niesłychany rozgłos. Pewnie dlatego, ponieważ Szumowska podjęła się wielkiego, kontrowersyjnego tematu. Mówienie o prostytucji wśród studentek wywołuje skrajne emocje.

W filmie występują naprawdę świetni aktorzy (Juliette Binoche, Joanna Kulig, Krystyna Janda, Andrzej Chyra). Niestety jednak film się strasznie dłuży... Niektóre sceny są tak nudne , że po prostu męczą. A całość nie wniosła do mojej świadomości niczego nowego. Idąc do sali kinowej miałam bardzo wysokie oczekiwania – produkcja ich nie spełniła. Mimo to sądzę, że film wart jest uwagi. Tylko czy aż takiego rozgłosu?

Emilia Stelmaszczyk 19.03.2012