Kielce Wiadomości Sport Informacje

Jesteś tutaj

Karczówka

Karczówka jest to malownicze wzniesienie w Górach Świętokrzyskich, w Paśmie Kadzielniańskim, położone na terenie Kielc, na południowy zachód od centrum miasta na wysokości 318m.n.p.m. Charakterystyczna, widoczna niemal z każdej strony Kielc, z pięknie położonym klasztorem, którego wieżyczki wystają ponad korony drzew .
 karczówka W większej części wzniesienie zbudowane jest z wapieni dewońskich, u jego podnóża natomiast znajdują się wychodnie zlepieńców cechsztyńskich. Jest porośnięte starodrzewiem sosnowym, w którym wiek niektórych drzew dochodzi do 150 lat. W przeszłości obszar Karczówki był wykorzystywany górniczo. Wydobywano tu wapień oraz rudy ołowiu. Pozostałości dawnych prac górniczych w postaci szybów i rowów poeksploatacyjnych widoczne są na stokach: południowym i zachodnim. Na szczycie znajduje się punkt widokowy na Kielce oraz Góry Świętokrzyskie. W 1957 r. na Karczówce utworzono rezerwat krajobrazowy o obszarze 27 ha; którego celem ochrony jest: "Zachowanie ze względów społeczno-kulturalnych fragmentu lasu sosnowego, tworzącego piękne krajobrazowo otoczenie zabytkowej budowli z XVII wieku oraz pomnika powstańców z 1863 roku i stanowiącego dla mieszkańców Kielc miejsca spędzenia wczasów". Na szczycie wzniesienia zbudowany został kościół pw. św. Karola Boromeusza oraz klasztor należący dawniej do oo. bernardynów.

Pierwszy kościółek na karczówkowskim wzgórzu stanął w 1624 r. staraniem biskupa Marcina Szyszkowskiego. Było to wotum wdzięczności za uratowanie Kielc przed epidemią cholery, która pustoszyła wówczas polskie ziemie. Biskup Szyszkowski nakazał wówczas modły i nabożeństwa. Leżąc krzyżem w kieleckiej kolegiacie usilnie prosił Boga o ratunek dla miasta i jego mieszkańców. Wtedy właśnie złożył ślub, że jeśli epidemia ominie miasto, ufunduje na Karczówce kościół. Tak się też stało. Rychło do kościółka sprowadzono relikwie świętego Karola Boromeusza, rozbudowano kościół powiększając go o budynki klasztorne dla zakonu bernardynów. Niedługo potem drogę od kolegiaty do klasztoru wzbogaciły kapliczki drogi krzyżowej, a sama ulica od imienia góry nazwana została Karczówkowską.

Bernardyni byli obecni na Karczówce aż do 1864 r., kiedy to ich zakon został rozwiązany przez władze carskie za pomoc powstańcom styczniowym. Do 1914 r. obecny był w klasztorze na Karczówce ostatni z braci - ksiądz Kolumbin Tomaszewski, który pozostał jako rektor kościółka.
Zespół klasztorny został wzniesiony w latach 1624-1631 w stylu późnorenesansowo-wczesnobarokowym. Na początku XVIII w. klasztor został przebudowany. Od strony wschodniej dobudowano wówczas zabudowania gospodarcze, ogrodzone murem z basztami i znajdującą się pośrodku bramą. Za pomoc udzielaną powstańcom styczniowym w 1864r; władze carskie zamknęły klasztor. Klasztor wieńczą barokowe wieże i sygnaturki pokryte blachą miedzianą. Do wnętrza prowadzą barokowe schody wykonane z wydobywanego na Kielecczyźnie czerwonego i szarego piaskowca. Na korytarzu przy wejściu do klasztoru znajduje się obraz przestawiający złupienie klasztoru przez wojska szwedzkie w 1655 r. Kościół klasztorny jest jednonawowy. Na barokowym ołtarzu znajduje się obraz przedstawiający św. Karola oraz św. Kazimierza. Pozostałe elementy wyposażenia świątyni rokokowe.

Przed klasztorem ulokowana jest kaplica MB Fatimskiej, przebudowana w 1986 r. z jednego z budynków gospodarczych z XVIII w. Na północ od klasztoru znajduje się pomnik i zbiorowa mogiła powstańców styczniowych. Na Karczówce swój początek ma czerwony szlak turystyczny biegnący do Chęcin.

Opowieść o Karczówce rozpocząć należy od wyjaśnienia nazwy tego wzgórza. Pierwotnie nazywało się ono Karcz i wywodzi się od karczowania lasu. Prawdopodobnie wykarczowany na górze las dał początek nazwie wzniesienia, na którym okoliczni gwarkowie poszukiwali rudy ołowiu. Jednym z kieleckich górników miał być legendarny Hilary Mala.. W niedzielę wielkanocną Mala siedział sobie na wzgórzu, spożywając święcone jadło, kiedy nagle zerwał się gwałtowny wicher, ziemia zatrzęsła się w posadach a oczom górnika ukazało się trzech jeźdźców na ognistych wierzchowcach. Rycerze kilkakrotnie otoczyli Malę i... zniknęli, pozostawiając przerażonego górnika. Po świętach Hilary Mala jak zwykle znów przyszedł do roboty w poszukiwaniu rudy. Tym razem jednak postanowił szukać w miejscu, gdzie ukazali mu się i zniknęli tajemniczy jeźdźcy. Całymi dniami ubogi górnik pracował wierząc, że musi znaleźć tam coś niesamowitego. Znajomi naśmiewali się z Mali. Tymczasem on pozostawał nieugięty. Nadchodziła zima, sypał już śnieg, a on nadal szukał. Nie znalazł jednak nadal nic godnego uwagi. W świetle ostatniej świecy ujrzał nagle Mala czarną żyłę kruszcu. Odzyskał nadzieję, wypełniła go nadludzka siła. Kopał zamaszyście aż z pomocą innych górników, którzy przybiegli na wieść o znalezisku, wydobył wielką bryłę ołowiu. 
Mala był dumny ze swego uporu i wiary. Sprzedana bryła ołowiu przyniosła mu dostatek i sławę. Tuż obok, w miejscu gdzie zniknął drugi jeździec, znaleziono drugą wielką bryłę. Trzeciej nie odnaleziono do dziś...

Z bryły wykopanej przez górnika Malę wyrzeźbiono postać patronki górników - świętej Barbary, którą umieszczono w klasztorze na Karczówce. Trzeba dodać, że św. Barbara, dziewica i męczennica, która według tradycji chrześcijańskiej poniosła śmierć z ręki własnego ojca, jest patronką nie tylko górników, ale i wszystkich wykonujących szczególnie niebezpieczne zawody, w tym hutników, rybaków, żołnierzy, także więźniów, a nawet - tajnych drukarzy. To właśnie do św. Barbary niejednokrotnie modlili się drukarze nielegalnej prasy z czasów stanu wojennego. A w myśl ludowej tradycji, Barbara skutecznie "wieszczy" pogodę na Gody: "Gdy Barbara się rozdeszczy, na Gody mocny mróz trzeszczy; gdy Barbara w błocie tonie, szykuj sanie, podkuj konie; niechaj każdy pamięta - jaka Barbara, takie święta". Z odprysku wykonano rzeźbę Matki Bożej i wmurowano ją w ścianę kieleckiej bazyliki, tuż obok chrzcielnicy. Z trzeciego zaś fragmentu powstała figura św. Antoniego - dziś znajduje się ona w kościele w Borkowicach. Naturalnej wielkości figura patronki górników, św. Barbary w kościele na kieleckiej Karczówce jest unikatem na skalę światową. Barbara trzyma w rękach swoje atrybuty: kielich z hostią i miecz. W jej kaplicy znajdującej się w przyziemiu wieży umieszczono również wmurowaną w ścianę tablicę marmurową informującą o historii wydobycia brył przez biednego gwarka i o powstaniu rzeźb. W 2000 r. bracia pallotyni otrzymali relikwie św. Barbary znalezione przypadkowo w blacie zabytkowego stolika przez kieleckiego antykwariusza Januarego Glibowskiego.

Autor artykułu: Emilia Stelmaszczyk


Galeria zdjęć "Jesień na Karczówce" zdjęcia Marcin Gajda


Bibliografia:
1. stare.kielce.com
2. Strona Stowarzyszenia Ochrony i Tradycji
3. Strona wikipedii
4. Encyklopedia PWN