Kielecki łazik marsjański i jego misja kolonizacyjna

Na dachu jednego z hoteli w centrum Kielc pojawił się kolejny ul. Pszczoły na miejsce przywiózł łazik marsjański, który skonstruował zespół Impuls z Politechniki Świętokrzyskiej. Maszyna swoją „ekspedycję kolonizacyjną” rozpoczęła przed pomnikiem Henryka Sienkiewicza.

 Kielecki łazik marsjański i jego misja kolonizacyjna


Happening zorganizowała Liga Ochrony Przyrody w Kielcach. Jej przedstawiciele oraz studenci ze swoją kosmiczną maszyną przeszli ulicą Sienkiewicza, promując tworzenie miejskich pasiek. Jak mówi Krzysztof Antoszewski z LOP, osiedlanie w miastach pszczół jest ważne, ponieważ bez nich przyroda nie przetrwa. To oznaczałoby poważne kłopoty dla ludzkości a przecież przyrodnicy od lat alarmują, że zapylaczy jest coraz mniej. - Dzięki nim możemy żyć. To dzięki zapylaczom mamy to, co pozwala nam funkcjonować, czyli tlen – przypomina Krzysztof Antoszewski.

Przypomnijmy, że łazik z PŚK niedawno zwyciężył w międzynarodowych zawodach University Rover Challange, które odbyły się w Stanach Zjednoczonych. Konstrukcja z Kielc okazała się lepsza niż kilkadziesiąt innych przywiezionych z różnych stron świata. W kieleckim hotelu łazik pokonały… zbyt wąskie przejścia, przez które maszyna nie była w stanie się przecisnąć. Dlatego też nie było jej dane wjechać na dach budynku, a ul wnieśli organizatorzy akcji.

S.D. 26.07.2019