Kielce Wiadomości Sport Informacje

Znieśli limity w rekrutacji, by latem uczniowie nie zostali z niczym

Ważna zmiana w sposobie rekrutacji do kieleckich szkół średnich. Przy najbliższej rejestracji do liceów czy techników młodzież będzie mogła aplikować do dowolniej liczby placówek, a nie tylko do trzech, jak do tej pory. Radni i pomysłodawcy są przekonani, że takie rozwiązanie ułatwi przyjęcie w szkołach podwójnego rocznika.

Znieśli limity w rekrutacji, by latem uczniowie nie zostali z niczym


Przypomnijmy, że we wrześniu w pierwszych klasach szkół średnich pojawi się więcej uczniów niż w poprzednich rocznikach. To efekt reformy szkolnictwa. Placówki oświatowe będą musiały przyjąć absolwentów podstawówek i wygaszonych gimnazjów. Władze Kielc wraz z rodzicami poszukują rozwiązań, które uchronią szkoły przed paraliżem a rekrutacja do szkół nie okaże się dla nikogo z młodych kielczan krzywdząca.

Jednym z rozwiązań, które mają usprawnić rekrutację jest zniesienie limitu szkół, do których absolwenci mogą składać dokumenty. Do tej pory, uczniowie mogli starać się o przyjęcie maksymalnie w trzech kieleckich szkołach. Od tego roku, młodzież będzie mogła rejestrować się do tylu szkół, do ilu będzie chciała, co dla wielu osób ma owocować pomyślnym zakończeniem rekrutacji w pierwszym terminie.

- Pomiędzy pierwszą fazą rekrutacji a rekrutacją uzupełniającą jest pewien odcinek czasu. Tak naprawdę, dopiero wtedy dowiemy się ilu uczniów i gdzie jest przyporządkowanych – mówił wiceprezydent Kielc Marcin Różycki odnosząc się do skuteczności nowego rozwiązania.

Propozycja zniesienia limitu wyszła od rodziców. - Do tej pory uczniowie mogli składać dokumenty do trzech szkół. Okazywało się, że uczniowie, którzy wybierali najlepsze szkoły o najwyższych progach punktowych, nie dostawali się do żadnej, bo nie mieli opcji wybrania kolejnej. W sytuacji, gdy mamy do czynienia z podwójnym rocznikiem, nowy system ułatwi dostanie się do którejś ze szkół w pierwszej fazie. Nie chcemy tego przeciągać na sierpień, żeby ostatecznie uczniowie nie zostali z niczym – mówiła Magdalena Fogiel-Litwinek, mama i nauczycielka.

Usprawniony ma być także system wymiany informacji pomiędzy szkołami, tak by miały wiedzę ilu uczniów zdecydowało się na edukację w danej placówce, ilu ostatecznie wybrało inną i ile pozostało wolnych miejsc. Dzięki sprawniejszej komunikacji listy w szkołach nie będą się sztucznie zapełniały.

S.D.21.02.2019