Lewica obiecuje poprawę w służbie zdrowia

Świętokrzyscy kandydaci w wyborach parlamentarnych z listy Lewicy przedstawiali w Kielcach swoje obietnice. W ich wizji zmian w Polsce znajduje się wiele propozycji dotyczących służby zdrowia.

Lewica obiecuje poprawę w służbie zdrowia


Andrzej Szejna, "jedynka" na świętokrzyskiej liście Lewicy zapowiedział, że ugrupowanie zamierza wprowadzić leki na receptę za nie więcej niż 5 zł. Dodatkowo, dla osób po przeszczepach czy kobiet w ciąży leki miałyby być za darmo. - Druga ważna sprawa: dostęp do specjalistów. W ciągu czterech lat doprowadzimy do sytuacji, w której kolejki do specjalistów nie będą dłuższe niż 30 dni. Podniesiemy wydatki na służbę zdrowia do 6,8 proc. PKB w 2022 roku i 7,2 proc. w 2023. Trzeba dodać, że przeznaczymy je na zwiększenie zakresu świadczeń medycznych, inwestycje w infrastrukturę, zarządzanie - mówił w Kielcach Andrzej Szejna. Dodawał, że wszystkie zawody medyczne będą należycie wynagradzane. Lewica planuje także działania, które mają spowodować zwiększenie liczby lekarzy.

Paulina Piechna-Więckiewicz, kandydatka na drugim miejscu na liście świętokrzyskiej Lewicy poinformowała, że ugrupowanie chciałoby ustawowo wprowadzić finansowanie zabiegów in vitro, podnieść standard opieki okołoporodowej czy złagodzić przepisy dotyczące aborcji. Kandydatka wezwała swoje konkurentki w wyborach - Annę Krupkę i Marzenę Okłę-Drewnowicz - do dyskusji o prawach kobiet.

Lewica zapowiada także podniesienie płacy minimalnej do 2700 zł od nowego roku.

S.D. 17.09.19