Jesteś tutaj

Korona zaorała Płock. Piłkarska "święta wojna" rozstrzygnięta

Podopieczni trenera Bartoszka rozgromili przed własną publicznością beniaminka Ekstraklasy Wisłę Płock 4 do 2. Niekwestionowanym bohaterem tego starcia był Jacek Kiełb, który zdobył aż dwie bramki.

Korona zaorała Płock. Piłkarska święta wojna  rozstrzygnięta

Korona ruszyła do ataku od pierwszych minut spotkania. Groźnie strzelał Micański jednak bramkarz gości nie dał się zaskoczyć. Kielczanie wyszli na prowadzenie w 24 minucie. Tym razem Micański nie dał szans strzegącemu bramki Wisły Płock Kiełpinowi a piłkę idealnie dogrywał mu nikt inny jak właśnie Kiełb. Gol dał podopiecznym trenera Bartoszka dodatkową motywację do ataku. W 29 minucie Jacek Kiełb silnym strzałem z linii pola karnego chciał pokonać bramkarza gości ten jednak miał szczęście stać w odpowiednim miejscu.

W 33 minucie starcia po faulu na Micańskim sędzia podyktował rzut karny. Na bramkę zamienił go Jacek Kiełb. Jeszcze przed końcem pierwszej połowy wiślacy zdołali zdobyć kontaktową bramkę. Peskovica pokonał gruziński piłkarz w szeregach gości Merebashvili. Zawodnika nie upilnował Grzelak.

Tuż po przerwie Koroniarze podnieśli prowadzenie. Po salwie kielczan piłkę do siatki skierował Palanca. Korona nadal groźnie atakowała rywala. W 67 minucie w polu karnym sfaulowany został Grzelak i tym razem na bramkę rzut karny zamienił Jacek Kiełb. Korona prowadziła z rywalem już 4 do 1. Wisła w tym spotkaniu została przysłowiowym chłopcem do bicia dla podopiecznych trenera Bartoszka. Micański w końcówce spotkania mógł podnieść skalę zwycięstwa jednak silny strzał trafił prosto w bramkarza gości. Wisła w doliczonym czasie gry zdołała strzelić druga bramkę kielczanom za sprawą Kantego. Nie zmienia to jednak faktu, że goście tego dnia dostali od Koroniarzy srogą lekcję na murawie.

Korona Kielce – Wisła Płock 4:2 (2:1)
Bramki: Micanski (24’), Kiełb (33’k, 67’k), Palanca (50’) – Merebashvili (43’), Kante (90')
Korona: Pesković – Rymaniak, Dejmek, Kwiecień, Grzelak – Marković, Możdżeń – Kiełb, Aankour (75' Mrozik), Palanca (61’ Pylypchuk) - Micanski (86' Smolarczyk)
Wisła: Kiełpin – Stępiński (61’ Szymiński), Byrtek, Bozić, Sylwestrzak – Rogalski, Furman, Merebashvili (74' Piotrowski), Reca, Iliev – Piątkowski (53’ Kante)
Żółte kartki: Możdżeń, Kwiecień, Mrozik - Stępiński, Furman

Odpowiedzi

Jedyny komentarz dla tych WYPOCIN to salwa. ....śmiechu.

wislacki idioto won do siebie

Po salwie kielczan....co to ma znaczyć-)... ? Czy mozna wymyslic cos głupszego? Nie !!