Korona Kielce poradziła sobie z Cracovią. Zwycięstwo na Suzuki Arenie

Za Koroną Kielce udane spotkanie z Cracovią w ramach rozgrywek PKO Ekstraklasy. Mecz na Suzuki Arenie zakończył się wynikiem 1:0 na korzyść drużyny z województwa świętokrzyskiego. Żółto-czerwoni poradzili sobie z rywalem, mimo że od pewnego momentu musieli grać w osłabionym składzie.

Korona Kielce poradziła sobie z Cracovią. Zwycięstwo na Suzuki Arenie


Początkowo obie drużyny miały kłopot z doprowadzeniem do groźnej akcji. U piłkarzy szwankowała skuteczność. W 40. minucie sytuacja Korony Kielce pogorszyła się, ponieważ Rodrigo Zalazar dostał czerwoną kartkę. Mimo osłabionego składu piłkarze dobrze sobie radzili na własnym boisku i w 43. minucie Erik Pacinda zdobył dla Korony bramkę. W 75. minucie nadszedł kolejny kłopot kieleckiej drużyny – drugą żółtą kartkę i w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył Jakub Żubrowski. Jednak Cracovia z przewagą liczebną nie była w stanie znaleźć sposobu na gospodarzy i nie odrobiła straty z pierwszej połowy.

- Buduje nas to, że przez ponad 50 minut graliśmy w osłabieniu, a przez ostatnie 20 minut w "9" i daliśmy radę, bo każdy walczył za każdego, oddawał serducho i to jest chyba meritum tego, że dzisiaj jesteśmy zwycięzcami. Co prawda to jedno spotkanie nie zamyka walki, ale otwiera drzwi do dalszych bojów – mówił po meczu szkoleniowiec Korony Kielce Mirosław Smyła. Dodawał, że na stadionie przy Ściegiennego panowała dobra atmosfera. - Dzisiaj mieliśmy to, co kibice chcą przeżywać częściej. Cała kielecka piłka nożna święci triumf, nie zepsujmy tego, pielęgnujmy to i chodźmy razem – powiedział Mirosław Smyła.

W tabeli PKO Ekstraklasy Korona Kielce zajmuje 14. miejsce. Natomiast kolejny mecz zagra już w piątek 20 grudnia. O godzinie 18 stanie do walki z Pogonią Szczecin.

fot. Krzysztof Klimek