Porażka Korony w meczu w Jagiellonią. Podsumowanie

W piątkowy wieczór Korona Kielce nie dała powodów do radości swoim kibicom. Żółto-czerwoni przegrali z Jagiellonią Białystok 0:2. To już czwarta z rzędu porażka naszych piłkarzy w tym sezonie Ekstraklasy.

Porażka Korony w meczu w Jagiellonią. Podsumowanie


Korona Kielce chciała pokazać się z jak najlepszej strony. W pierwszej połowie Marcin Cebula i Michal Gardawski starali się umieścić piłkę w bramce rywala. Nieskutecznie. Tuż przed przerwą na prowadzenie wyszła Jagiellonia Białystok. Gola żółto-czerwonym strzelił Ivan Runje. Druga połowa po stronie Korony Kielce była kolejną serią nieudanych prób naprawy swojej sytuacji. Ostateczny wynik 0:2 w 58. minucie ustalił Jesus Imaz jednocześnie odbierając kielczanom nadzieję na to, że spotkanie zakończy się korzystnie dla drużyny ze stolicy województwa świętokrzyskiego.

- Mamy pretensje do siebie, bo mamy piłkę, grę pod kontrolą, ale nic nie robimy do przodu. Potrzebujemy prostymi środkami dostać się do pola karnego i tam stwarzać zagrożenie - powiedział po meczu Michal Papadopulos. - Jestem napastnikiem i mnie wkurza sytuacja, że nie mam okazji. Żeby zdobyć bramkę, muszę celny strzał oddać, jeżeli tego nie zrobimy to bramki nie strzelimy. Miałem taką sytuację już w Zagłębiu. Odpowiem za całą drużynę - wszyscy chcemy wygrywać, ale coś nas trzyma. Z własnego doświadczenia wiem, że potrzebujemy strzelić bramkę i zacząć pracować od podstaw, by zagrać na zero z tyłu - mówił.

Seria nieszczęść spowodowała, że Korona Kielce spadła na ostatnie 16. miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy. Przegrana z Jagiellonią Białystok przelała czarę goryczy. Po tym meczu trener Gino Lettieri decyzją zarządu klubu został odsunięty od pracy z pierwszym zespołem Korony.

Źródło: korona-kielce.pl
S.D. 31.08.19