Korona przegrała w Gdańsku

Niestety Korona Kielce zaliczyła kolejną porażkę w rozgrywkach PKO BP Ekstraklasy. Żółto-czerwoni przegrali w ostatnią sobotę z Lechią Gdańsk 0:2.

Korona Kielce przegrała na wyjeździe


Kielczanie od samego początku grali w defensywie jednocześnie szukając okazji do przeprowadzenia skutecznego ataku. Do pierwszej takiej sytuacji doprowadzili już 3. minucie. Tym razem piłka ominęła bramkę. W kolejnych minutach obie drużyny próbowały umieścić piłkę w bramce przeciwnika. To udało się w 36. minucie Maciejowi Gajosowi z Lechii Gdańsk. Kielczanie ruszyli do odrabiania strat, lecz nieskutecznie. W drugiej połowie, Koronie Kielce brakowało skutecznego wykończenia akcji. Natomiast w 52. minucie kolejną bramkę strzelił żółto-czerwonym Lukas Haraslin. Do końca meczu kielczanom nie udało się odegrać.

Nowy trener Korony Kielce Mirosław Smyła powiedział po meczu, że to spotkanie dostarczyło konkretnych informacji o tym nad czym trzeba pracować.

- W wielu momentach odbijaliśmy się od tych silnych zawodników i był problem stworzenia ataku pozycyjnego, dlatego grając w drugiej połowie, w momentach kiedy szukaliśmy informacji na temat zawodników, wchodzi trójka świeżych piłkarzy – przypomnę, że Gnjatić dostał dzisiaj czwartą żółtą kartkę, dlatego musimy poszukiwać rozwiązań na najbliższy mecz mistrzowski. Tak naprawdę przegraliśmy 0:2, nabiegaliśmy się bardzo dużo i nic to nie przyniosło. To jest też konkretna informacja na temat tej jakości, umiejętności gry z zespołem tak zorganizowanym, jak Lechia Gdańsk. Próbowaliśmy w pewnym momencie ustawienia 4-4-2, można powiedzieć, że zbliżonego do tego, co do tej pory grała drużyna Korony, ale tak naprawdę oprócz dużej ilości biegania, chęci, że zależy, że chcemy, to powiedzmy sobie szczerze, ale było bardzo ciężko coś stworzyć - mówił Mirosław Smyła.

Kolejny mecz Korona Kielce rozegra w piątek 27 września o godzinie 20.30. Tym razem przeciwnikiem żółto-czerwonych będzie Śląsk Wrocław.

fot. korona-kielce.pl