Jesteś tutaj

KOD pikietował pod sądem. Odczytali list mężczyzny, który się podpalił (ZDJĘCIA,WIDEO)

Około dwudziestu osób pikietowało w niedzielny wieczór na ulicy Seminaryjskiej, pod Sądem Okręgowym. Kolejną już manifestację w tym miejscu zorganizował świętokrzyski Komitet Obrony Demokracji.

Odczytano pożegnalny list mężczyzny, który podpalił się 19 października przy Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie domagając się odsunięcia od władzy partii Prawo i Sprawiedliwość. Chory na depresję mężczyzna przeżył. Obecnie znajduje się w szpitalu. Na koniec uczestnicy pikiety odśpiewali "Wolność kocham i rozumie" i się rozeszli. Manifestacja KOD w obronie demokracji, wolności i niezależności sądownictwa trwała około 20 minut. Padający deszcz i słaba frekwencja przyczyniły się do skrócenia pikiety.

↓ ↓ ↓ KLIKNIJ W ZDJĘCIE ŻEBY ZOBACZYĆ GALERIĘ: Pikieta KOD 22.10.2017 ↓ ↓ ↓

Pikieta KOD 22.10.2017

Odpowiedzi

"Wolność kocham i rozumie"- no nie ja nie "rozumie"bełkotu i nie |"zrozumie"

Pikietuje tam funkcjonariusz SB,znany z obrzydliwego traktowania kobiet w stanie wojennym.Cała ta pikieta jest obrzydliwa ,żerująca na nieszczęściu niezrównoważonego człowieka.

Nie było,nie ma i nie bedzie.piosenki o tym tytule

Kolejne brednie -"ja tego nie rozumie" heheheheh

Śmieszne może jest tam ze 30 osób - ja bym zebrał więcej a w telewizji powiedzą że popierają ich miliony