Powtórzyli wybory a kandydat wójta przegrał drugi raz

W niedzielę 16 czerwca w gminie Sitkówka-Nowiny odbyły się ponowne wybory do Rady Gminy w okręgu numer 7. Poprzednie jesienne zostały zaskarżone do sądu przez pełnomocnika wyborczego Komitetu Wyborczego Wyborców Sebastiana Nowaczkiewicza.

 Powtórzyli wybory a kandydat wójta przegrał drugi raz


Jesienią najwięcej głosów uzyskała Halina Musiał reprezentująca Komitet Wyborczy Wyborców Moja Mała Ojczyzna. Jednak pełnomocnik KWW Sebastiana Nowaczkiewicza złożył protest wyborczy do sądu. Podstawą miały być błędnie wydane karty do głosowania. Prawomocnym wyrokiem wybory zostały powtórzone w okręgu.

O mandat radnego ubiegały się podobnie jak jesienią trzy osoby:
- Robert Mularczyk, lat 45, mieszkaniec Zgórska, zgłoszony przez KWW Sebastiana Nowaczkieiwcza, lista numer 15
- Musiał Halina Czesława, lat 65, zam. Trzcianki, zgłoszona przez KWW Moja Mała Ojczyzna – Gmina Sitkówka-Nowiny, lista numer 16,
- Januszko Andrzej Ryszard, lat 50, zam. Trzcianki, zgłoszony przez KWW Mieszkamy – Decydujemy – Realizujemy, lista 17.

Karty do głosowania odebrało 188 z 524 uprawnionych osób. Ważnych głosów oddano 186. Na Roberta Mularczyka zagłosowało 61 osób. Halina Musiał zdobyła 96 głosów zaś Andrzej Januszko 29 głosów.

Najwięcej głosów zyskała ponownie Halina Musiał reprezentująca KWW Moja Mała Ojczyzna – Gmina Sitkówka-Nowiny i to ona będzie sprawować mandat Radnego Gminy.

Przypomnijmy, że wójt w jesiennych wyborach wprowadził do 15 osobowej Rady Gminy 12 przedstawicieli. Sebastian Nowaczkiewicz nie zdecydował się startować jako przedstawiciel Polskiego Stronnictwa Ludowego, którego jest członkiem. Przed wyborami założył własny komitet wyborczy. W poprzednich wyborach, które odbyły się w 2014 roku Nowaczkiewicz wprowadził aż 13 swoich radnych z listy "Wspólnego Dobra". Większość w radzie gminy stracił na początku 2018 roku gdy radni opozycji ujawnili skalę ogromnych nagród jakie wójt rozdał swoim najbliższym współpracownikom.

Odpowiedzi

Na stronie gminy czy jej fejsbuku próżno szukać informacji o wynikach wyborów. Cenzura jak za komuny