Wenta na prezydenta? Kompromitujący wywiad kandydata na włodarza Kielc (WIDEO)

Deklaracja o chęci objęcia stanowiska włodarza miasta wojewódzkiego jak Kielce zobowiązuje do posiadania przynajmniej elementarnej wiedzy na temat jego funkcjonowania. Takiej jednak znajomości zabrakło Bogdanowi Wencie, który nie wie nawet ile wynosi budżet miasta.

Bogdan Wenta na prezydenta? Kompromitujący wywiad kandydata na włodarza Kielc (WIDEO)

Kandydat na prezydenta Kielc został przepytany przez redaktora Dariusza Gacka ze strony na Facebooku "Scyzoryk się otwiera - satyryczna strona Kielc". Niestety tej rozmowy Bogdan Wenta nie może zaliczyć do udanych.

Były trener a obecnie europoseł Platformy Obywatelskiej wymijająco odpowiada na większość pytań. Niestety rażący i widoczny dla oglądającego jest brak wiedzy europosła na temat miasta, którego chce być prezydentem.

Mało tego Bogdan Wenta najwyraźniej nie ma koncepcji ani pomysłów na rozwój Kielc. Zapytany przez prowadzącego wywiad redaktora "co jest najważniejsze żeby Kielce zaczęły się rozwijać?" europoseł zaczyna kluczyć, po czym odpowiada "że to kwestia spotkań z mieszkańcami". Bogdan Wenta w tej materii liczy na głosy kielczan. Zazwyczaj kandydat roztacza przed wyborcami swoja wizję rozwoju i plany, które zamierza wdrożyć. W przypadku Bogdana Wenty jest najwyraźniej inaczej.

Dopytywany o kwestie gospodarcze i "branże w jakich Kielce powinny się rozwijać" kandydat na prezydenta odpowiada, że "trudno mi w tej chwili na to odpowiedzieć". Potem jest już tylko gorzej. Bogdan Wenta nie wie nawet ile wynosi budżet Kielc. Od 20 minuty twarz kandydata i jego mimika wydaje się krzyczeć "Ratunku". Europoseł zerka co chwilę w kierunku siedzącej za kamerą Danuty Papaj, dyrektor swojego biura w wymownym geście i spojrzeniu.

Bogdan Wenta jako wytrawny sportowiec i trener przechodzi w pewnym momencie z obrony do ataku oznajmiając, że to są "rzeczy, których nie musi na razie wiedzieć". "Chce Pan przed kamerą sprawdzić mnie czy ja mam jakąkolwiek wiedzę i potem ludzie powiedzą czy ten facet się w ogóle nadaje".

Europosła chyba zdenerwowało pytanie o zarobki w Europarlamencie. Bogdan Wenta unika podania kwoty rzucając w kierunku prowadzącego wywiad, że może sobie sprawdzić. Jednak wyjątkowo ochoczo chwali się rowerem za 200-300 złotych. "To wszystko jest w deklaracji bo tak wymaga procedura".

Kandydat na prezydenta Kielc traci nerwy zapytany o kwestie swojego niemieckiego obywatelstwa. Bogdan Wenta tłumaczy, że w 1995 roku zrzekł się obywatelstwa polskiego i przyjął niemieckie. "Nie myślałem o żadnej olimpiadzie tylko o swoim prywatnym życiu" argumentuje w wywiadzie decyzję o zrzeknięciu się polskiego obywatelstwa europoseł Platformy Obywatelskiej. "Wtedy wiązał Pan swoją przyszłość z Niemcami?" - dopytywał dalej redaktor Dariusz Gacek ze strony na Facebooku "Scyzoryk się otwiera - satyryczna strona Kielc".

"Pan mi podtyka mikrofon i jeszcze raz mówi żebym się spowiadał. Z czego ja mam się spowiadać? Ile tysięcy Polaków jest w takiej samej kwestii?" - odpowiada wyraźnie zdenerwowany pytaniem o niemieckie obywatelstwo Bogdan Wenta.

Kandydat na prezydenta przyznaje w wywiadzie, że polskie obywatelstwo odzyskał w 2007 roku, co oznacza, że przez 12 lat nie był obywatelem Polski, gdyż zrzekł się polskiego obywatelstwa w 1995 roku.

Pod koniec wywiadu prowadzący redaktor pyta wprost Bogdana Wentę "czy jest dogadany z prezydentem Lubawskim i w jakiej kwestii". W kuluarach mówi się, że panowie mają zawarte porozumienie w zakresie zbliżających się wyborów samorządowych. Nie jest tajemnicą, że obecny włodarz nie jest zainteresowany dalszym piastowaniem stanowiska. Ciepłe słowa pod adresem Bogdana Wenty jak i wzajemność europosła rodzi masę spekulacji w kwestii wspólnych planów.

Cała rozmowa nie jest z wizerunkowego punktu widzenia korzystna dla kandydującego na urząd prezydenta Kielc Bogdana Wenty. Przed europosłem jeszcze dużo pracy chociażby w kwestii podstawowej wiedzy o mieście, którym chce zarządzać. Po obejrzeniu odnosimy wrażenie, że prowadzącego wywiad cechuje dużo większy profesjonalizm i wiedza niż samego kandydata.

Polecamy obejrzeć cały trwający prawie 36 minut wywiad i odpowiedzenie sobie samemu na pytanie czy Bogdan Wenta powinien zostać prezydentem naszego miasta.

fot.UM Kielce/Łukasz Zarzycki

Odpowiedzi

Ło matko, co bełkot. Cytując "klasyczkę" - "ale jaja, ale jaja". I kogoś takiego wybrano na europosła, który tam "walczył" o rozwój sportu w Polsce. ( to z innego wywiadu). Akurat Polsce w 1 kolejności potrzeba walczyć o sport.
SĄ INNE - GOSPODARCZE- PRIORYTETY. Panie Wenta może zna się Pan na sporcie i niech tak zostanie, ale o gospodarce
i potrzebach Kielc i Kielczan nie ma Pan nawet bladego pojęcia. Panie nie odpowiada konkretnie na żadne pytanie,
Pan plecie na całkiem inne tematy. Żenada, żenada, żenada. 4 x NIE!

Panie Trenerze z całym szacunkiem dla Pana niech się Pan do tej polityki nie pcha to nie Pana liga

Droga Redakcjo to jest atak informacyjny mający ukazać p. bogdana wentę ww zły świetle. Brawo.

Piękna sceneria gabinetu kierownika kandydata na prezydenta. W tle na stosie kwitów pieprznięta torba pani kierownik.

Ło matko co za bełkot. Cytując "klasyczkę"- ale jaja, ale jaja. To program polityczny? czy satyryczny?? Kto takiego kogoś wybrał na europosła? Z innego wywiadu wynikało, że walczy tam o jakiś sport dla Polski, akurat to jest Polsce i Polakom najmniej potrzebne. Polsce potrzebny jest rozwój gospodarki. Panie Wenta może zna się Pan na sporcie, ale na gospodarce i ekonomii nie. Przecież nie odpowiedział konkretnie na żadne pytanie, jedynie na okrągło dookoła Wojtek i nie na temat. ŻENADA! 3 X NIE!!!! Przyznaje, że jest z Pomorza z okolic Gdańska. Nie dla kolejnego liberała i pampersa z tamtych okolic. Za dużo ich w ostatnich latach w polityce.

Wszyscy piszą co za bełkot, możne niech sami wystartują, pisać obraźliwe komentarze można. Założę się ze Ci co piszą "ze bełkot" pierdzą w stołek na bezrobociu i marudzą jak jest złe. Może trzeba dać mu szanse.
Wąsacz na pewno nie ma wizji Kielc co wielokrotnie pokazał. Prowadzi miasto w prostej linii do bankructwa.
Wydaje kasę na lewo na prawo, 2 główne: Przystanki, Lotnisko. To jest bełkot. Średnie wynagrodzenie w Kielcach to 2000 PLN na rękę - to jakaś masakra. Uważam ze trzeba dać mu kredyt zaufania, gorzej już być nie możne.

W wykonaniu Wenty to niestety bełkot i facet nie ma pojęcia o tym, że mówi na okrągło i nie na temat. Za takie androny nie na temat to już w podstawówce stawiali lufę, a tu dorosły facet. Ma takie poparcie bo głosują na niego kibice, ale rządzenie 180 tys. miastem to nie to samo co trenowanie 30 osobowej grupy piłkarzy. Jeśli dać komuś szansę to już lepiej Suchańskiemu, Chłodnickiemu byle nie dyletantowi Wencie. Ileż razy można wyjaśniać, że przystanki kosztowały tylko 20% resztę dopłaciła Unia i po co ta manipulacja faktami.