Jesteś tutaj

Elektroniczne karty i droższe bilety autobusowe

Od 1 marca 2013 roku czekają nas trzy zmiany dotyczące przejazdu autobusami MPK. Radni Komisji Budżetu i Finansów kieleckiej Rady Miasta zagłosowali za podwyżką cen biletów, wprowadzeniem elektronicznej karty miejskiej oraz pojawieniem się nowych miesięcznych biletów sieciowych.

 Elektroniczne karty i droższe bilety autobusowe mpk kielce

Za kwartał papierowe bilety jednorazowe będą kosztować 3 złote oraz 1,50 za bilet ulgowy. Za godzinny zapłacimy 3,20 a całodniowy wyniesie 10 złotych.
Pojawi się również elektroniczna karta miejska, którą będzie można nabyć w punkcie sprzedaży biletów. W tym systemie najdroższy przejazd wyniesie 2,80, a najtańszy 2,30 złotych. Będzie to uzależnione od kwoty doładowania oraz liczby przejechanych przystanków. Kartę doładujemy przez Internet, w punkcie sprzedaży oraz w automatach.

Dodatkowo zostaną zlikwidowane popularne bilety okresowe szkoła – dom – praca, a zastąpią je droższe bilety sieciowe. Będą one uprawniać do przejazdów wszystkimi liniami przez całą dobę, także w weekendy. Cena za miesięczny to 90 złotych, dwumiesięczny 156, a za 3 miesiące zapłacimy 222 złote.

Radni zdecydowali też, że zniesiona zostanie opłata za bagaż oraz wzrosną mandaty za przejazd bez ważnego biletu do kwoty 150 złotych.

Magdalena Skrzek 05.12.2012
fot.Marcin Gajda

Odpowiedzi

K...wa, bilety jak w Wawie, a płace jak na prowincji. Patałachy!

Poj**ało chyba

Kolejna podwyzka :) No cóż szczerze to teraz wolę się przejsc rano do a wieczorem z pracy i miesięcznie zostaje mi praktycznie 100 zł w kieszeni.
Po co się bawić. Dajce bilety ulgowe po 4 zł a normalny po 5,50 w sumie tylko o hajs sie rozchodiz....

"no cóż" kolego, chyba masz blisko do pracy, mi przejście zajęłoby 1.5 godziny, heheh poranny jogging, a potem z buta w spalinach, bo sznury 4x4 wracają do domu. O ulgowym można zapomnieć

szukacie wrażeń, to wsiądźcie do linii nr 2. Zawsze się spóźnia, kierowcy łamią przepisy, a o poczekaniu na starszego człowieka można zapomnieć. Zawsze zamkną drzwi przed nosem i heya do przodu. Pogratulować pracowników! Teraz jeszcze drożeją bilety. Zajebiście!!

ile bedzie kosztowac karta, tego nie podaliscie, znowu jakas paranoja bedzie a autobusy jezdza dalej jak chca , zmiencie kierowcow bo woza ludzi jak jakies ziemniaki na pole

kurcze porazka.. teraz to juz powaznie bedzie sie bardziej oplacalo jezdzic swoim samochodem.. skoro maja liczyc ilosc przystankow..

rozumiem że wraz z podwyżką biletów znikną zapchane autobusy, gdzie pasażerowie muszą jechać w ścisku ocierając się o siebie, każdy pasażer będzie miał zapewnione miejsce siedzące, znikną niekulturalni kierowcy, którym nie chce się otwierać przednich drzwi bo niżby że zmarzną, autobusy będą przyjeżdżać punktualnie, itd? ???

Radni mają to w głębokim poszanowaniu jak wygląda jazda autobusem miejskim i ile kosztuje. Bo cóż sami zarabiają całkiem nieźle i poruszają się samochodami, które parkują na parkingach z zarezerwowanymi miejscami :/

Będę płacić takie ciężkie pieniądze żeby jechać w ścisku i syfie? Żeby chociaż nie waliło uryną w tych gratach! Brak słów!

trzeba zrobić kur*a jakiś strajk... nie będziemy jeździć nie będą mieli kasy proste ;]

A co mam zrobić, mając do przejechania 26 przystanków z domu na uczelnie, nie pracując, ze stypendium socjalnych 150 złotych? Gdzie na obiady, albo na zeszyty czy pomoce naukowe? Mam wyjść na ulice i zarabiać dając d**y po nocach? Bo innego rozwiązania nie widzę, żebym mogła jakoś dojechać do szkoły. Pomijając już fakt, że dojeżdżam linii nr 45, która jak to ma w zwyczaju zawsze się spóźnia i zawsze jeździ stary Ikarus. 30 minut w mrozie. Fajnie... I za takie warunki 90 złotych? Bez jaj !

Jestem uczniem i zamiast kupić sobie słodką bułkę to przejadę sobie dwa przystanki za 3zł. Dziękuję.

Warto zorganizować strajk, przecież to jedna z form wpływania na decyzje "władzy"

Jestem uczniem, zamiast kupić sobie słodką bułkę kupię sobie przejazd dwóch przystanków za 4zł. Dziękuję.

1.ZRÓBMY STRAJK - to jedna z form wpływania na decyzje "władzy"
2. Zapowiadam wsiadanie do autobusów z dużyyym bagażem, jeśli za takowy się nie płaci.

A może by tak wzorem Warszawy drastycznie ograniczyć prawo do bezpłatnych przejazdów w spółkach odpowiedzialnych za transport publiczny / ZTM, MPK, Radni /. W skali roku mogłoby to przynieść niezłą kasę oszczędności. Wtedy nie byłoby konieczności podnoszenia cen biletów.

szczerze mówiąc to ja już nić nie kumam ,to jak to jest z biletem miesięcznym ???