Żyją w warunkach urągających ludzkiej godności. Bracia: Grzegorz i Przemek z Chęcin proszą o pomoc (zdjęcia)

Dwa pokoiki, a w nich czarne od wilgoci i dymu ściany, zapadnięta podłoga, spod której widać ziemię, stare zniszczone meble – w takich warunkach żyje dwóch braci: 40-letni Grzegorz i 23-letni Przemysław. We wnętrzu domu czuć zapach stęchlizny. Pod sufitem wiszą niezabezpieczone kable instalacji elektrycznej. W rogu pierwszego pokoju, który jest jednocześnie kuchnią, są nacieki – to efekt uszkodzonego dachu. Widać też brak kobiecej ręki.

Mama zmarła zimą – opowiada Grzegorz Pasieka. Jest nam bardzo ciężko. Choruję na cukrzycę i nadciśnienie. Posiadam grupę inwalidzką. Pieniądze – 200 zł - które co jakiś czas dostajemy z opieki, starczają zaledwie na opłatę rachunku za prąd. Przemek z wykształcenia jest kucharzem i cukiernikiem. Ciężko mu znaleźć pracę, ponieważ wszyscy chcą osoby doświadczonej. Próbował zatrudnić się jako ochroniarz, ale okazało się, że najlepiej, jakby miał II grupę inwalidzką. W tej chwili obaj jesteśmy bezrobotni. Chcieliśmy też dostać się do robót interwencyjnych, ale na listach pojawiają się ciągle te same nazwiska. Utrzymujemy się ze zbieractwa. Sprzedajemy puszki, butelki, znalezione metale, a kiedy jest sezon, zbieramy jagody i grzyby. Kiedyś zajmowałem się handlem pamiątek. Wykonywałem je własnoręcznie z odpadów, które dostawałem w zakładzie kamieniarskim i sprzedawałem za 2-3 złote przed Zamkiem Królewskim w Chęcinach. Zabroniono mi jednak tego i powiedziano, że muszę najpierw wykupić stoisko. Nie stać nas na to.

W zrujnowanym domu nie ma sanitariatów ani podłączonego ujęcia wody. Bracia czerpią ją ze studni oraz ze źródełek ,wybijających na podzamczu. Zimą roztapiają śnieg. Potrzeby fizjologiczne załatwiają na zewnątrz. Mimo, że nie korzystamy z wodociągu, naliczono nam opłatę, która miała pokryć ubytki wody. Nie mieliśmy pieniędzy, więc sprawą zajął się komornik. Od tego czasu nikt się z nami nie skontaktował. Chyba ktoś dopatrzył się nieprawidłowości i dali nam spokój – mówi Grzegorz.

W pomieszczeniu leżą kalafiory oraz kilka główek kapusty. To warzywa z Banku Żywności – wskazuje starszy z braci. Były wydawane przez pomoc społeczną. Część z nich zjemy od razu, resztę zakisimy i będzie na później. W naszej sytuacji nic nie może się zmarnować. Wczoraj była pani z „socjalu”. Zobaczyła zalaną ścianę i obiecała, że dostaniemy 300 zł na papę, żeby zabezpieczyć przeciekający dach.

W Miejsko-Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej w Chęcinach, sytuacja Grzegorza i Przemka jest znana. Aneta Ciosek – pracownik socjalny, zajmujący się rejonem, w którym mieszkają bracia, zapewnia, że ośrodek robi wszystko, co tylko jest możliwe, by pomóc mężczyznom. Wiem, w jakich warunkach żyją. Podczas ostatniej wizyty zostali poinformowani, że dostaną pieniądze na papę, by zabezpieczyć dach przed przeciekaniem. Tak, jak w ubiegłym roku, z pewnością pozytywnie zostanie rozpatrzone podanie o przyznanie opału. Otrzymują też pomoc żywnościową. Zapytana o konkretne kwoty, jakie ośrodek wypłaca Pasiekom, zasłania się tajemnicą zawodową. Mogę tylko powiedzieć, że wysokość zapomogi reguluje ustawa. Ze swojej strony pomogliśmy nawet napisać p. Grzegorzowi podanie do komisji odwoławczej. Gdyby zmieniono mu grupę inwalidzką, wówczas mógłby pobierać większą kwotę zasiłku. Niestety, komisja nie orzekła na korzyść p. Grzegorza.

W sprawie wypowiedział się także zastępca burmistrza Chęcin Mariusz Nowak. Proponowaliśmy mężczyznom lokal zastępczy w Siedlcach (także gm. Chęciny). Jednak bracia odmówili, ponieważ nie chcieli się tak daleko wyprowadzać. W tym miejscu są zakorzenieni. W Chęcinach nie jesteśmy w stanie znaleźć dla nich innego lokalu. Mamy tu także do czynienia z zawiłościami prawnymi. Sytuacja jest paradoksalna i zatacza błędne koło. Pasiekowie mają mieszkanie, więc nie mogą ubiegać się o lokal komunalny – mówi zastępca burmistrza. Zapytany o prace interwencyjne, w których mogliby mężczyźni wziąć udział, odpowiada: Mamy kilkuset chętnych z terenu całej gminy. W pierwszej kolejności brane są pod uwagę osoby, które mają na utrzymaniu wielodzietne rodziny. Razem z komisją byłem w mieszkaniu Pasieków i zdaję sobie sprawę, że powinni dostawać większą pomoc, ponieważ wymagają stałej opieki. Jednak w obecnej sytuacji nic więcej nie możemy zrobić.

Bracia, mieszkający w Chęcinach, mają przed sobą najtrudniejszy okres, jakim jest zima. Liczymy na pomoc ludzi dobrej woli. Do apelu przyłączają się także sąsiedzi. Wszyscy zainteresowani przekazaniem darów dla Grzegorza i Przemka proszeni są o kontakt z naszą redakcją.

Anna Stanisławska 24.10.2014

Odpowiedzi

Całe życie nic nie robili, przełazili z matką po rynku albo przesiedzieli na ławce. Zapachy biły na kilometr, więc nic dziwnego że dom też doprowadzili do takiego stanu skoro dbanie o własna higienę było problemem. Nadciśnienie i cukrzyca to nie choroby przez które nie można pracować, chyba człowieku nie wiesz jak poważnie chorują ludzie, ale pracują bo muszą. A Tobie ręce do dupy przyrosły chyba?! Młodemu też?! Wziąć się do roboty! może najwyższa pora co?

nasze kielce wstyd niech pani z opieki da im na miesiac swoje mieszkanko niech sie opiara umyja i porzadnie zjedza a wtedy pani z opieki pier....dolnie sobie ta pape za 300 zlotych na dach i gra gitara po tygodniu albo dwoch dostanie wegiel i jak bedzie wiedziala w jaki sposob to se go podrzuci do pieca i git majonez, byle do przodu
Gmina Checiny piekna oklica burmistrz by sie wstydzil bo nie uragajac nikomu to miejsce wola o pomste do nieba :( smutne ale prawdziwe

co masz do pani z opieki? Lepsze 300 zł na papę niż nic. Jak jesteś taki mądry to przygarnij ich na zimę. Wtedy będzie git majonez. Takie akcje to się robi latem, a nie zimą. Trwoga, to do Boga. Trzeba było pomyśleć wcześniej i zawiadomić kogo trzeba, a nie larum bo zima idzie.

Jak sie ma ojcow niezaradnych zyciowo i niudacznikow i nic po sobie nie zostawia wrecz zrujnuja , i jeszcze na dodatek splodza dzieci to czym one sa winne , jak nie mieli wzorcow do nasladowania kto ich mial czegos nauczyc itd,,, w tej grupie spolecznej dzieci powielaja rodzicow tzn oni tak zyli bylo im z tym dobrze , to my tez mozemy i jakos leci do przodu . Tu trzeba psychologie miec na bakier zeby zrozumiec i oceniac zaglebic sie troche dalej !!!!

Wiesz ile kosztuje wyjazd za granicę? Pomyśl logicznie zamiast kolejny raz napiszesz taką bzdurę. Chłopaki żyją z 200 zł na miesiąc, a Ty mówisz, żeby jechali za granicę. Za co? Polecisz im jakieś miejsce? A może jak jesteś takim dobrodziejem, to zasponsorujesz wyprawkę i bilet? Niech chcesz pomóc, to tego nie rób, ale nie pisz też takich głupot!A swoją drogą czy ktoś zarządza tymi komentarzami? Po co puszczacie 3 idiotyzmy pod rząd?

Już nie przesadzaj. Są firmy rekrutujące, które biorą na siebie koszt wyjazdu, potrącając to potem z wypłat. Przy całym szacunku - ale naprawdę jest już łatwo o pracę. Zwłaszcza fizycznej, nie wymagającej ŻADNYCH kwalifikacji. Tylko dwóch rąk i chęci. W ciągu jednego dnia można znaleźć jakąkolwiek pracę i mieć więcej niż te 200 zł. To jedno. Drugie - znam wiele osób biednych, ale nie żyjących w takim syfie i chlewie jak tu opisano. To naprawdę po prostu trzeba nie chcieć zadbać o siebie i swój dom, żeby w takim bardaku żyć.

ty c**** z****** jak bys mial tak w zyciu jak oni to bys co innego mówił. mlodego znam byl wczesniej ministarntem i od malego mial ciezko w zyciu, wiec odpierdol sie od tych ludzi tylko bys im pomógł (*cenzura wulgaryzmów)

Gdybys byl w tej samej sytuacji co oni inaczej bys spiewal i tez bys błagał o pomoc. Polska jest krajem dnem ze nie ma pracy ty ja masz i sie madrzysz. Rodzice dali kase synus sie wybil i teraz buraku kozaczysz ze masz wszystko. Pomoc społeczna jest po to zeby pomagac i tobie gowno do tego komu pomagaja.

Jest taka grupa ludzi w spoleczenstwie ktora jest zyciowo niezaradna tak juz jest i ty tego nie zmienisz swymnegatywnym nanastawienie takim ludziom trzeba troszke pomoc bo to co widac na zalaczonym obrazku to wstyd ale dla gminy i wladz bo miljonowe inwestycje sie wykonuje a z opieki 200zl dostali. I tu mozna poruszyc drugi watek mopsu w checinach na czele z kierowniczka ewa znojek i jej pracownikami . I to jest ciekawa historia do opowiedzenia . Kilkakrotnie bylam swiadkiem i na wlasne oczy widzialam jak mlode malzenstwo zrobilo konkretne zakupy mysle ze na caly tydzien z gory poniewaz calutki wuzek az po brzegi wypelniony oczywiscie w naszym centrum checiny.mlody chlopak dobrze ubrany , a pani wygladala jak modelka tipsy, fryz,makijaz itd... jakiez bylo moje zdziwienie gdy doszli do kasy ,a ja oczywiscie stalam za nimi.A pani wyjmuje jakis talon czy cos i mowi zeby ja zapisac w zeszyt z mopsu? Bo panie kasjerki maja specyjalny zeszyt i w nim pisza wszystkich z mopsu.Acha i pan jeszcze poprosil o alkohol i papierosy ,ale kasjerka pojnformowala ze za talon z mopsu nie moze tego kupic, wiec pan sie nie zastanawial wyjol kase ze swej kieszeni i za alkohol i papierosy zaplacil. Z racj tego ze mialam tylko dwie rzeczy uwinelam sie przy kasie szybciutko, to wyszlam zaraz za tym panstwo , i jakiez bylo kolejne moje zdziwieni gdy zobaczylam do jakiego markowego auta pakoja ci panstwo zakupy no mozna powiedziec ze prawie caly bagaznik!!!!!! Musze napisac ze wiele takich sytucji widzialam i az noz w kieszeni sie otwiera na takie cos . Dlaczego burmistrz sie nie przyjzy pracy mopsu w checinach , gdzie zapomogi i wszelakie pieniadze przyznawane sa swoim znajomym i po znajomosci pani ewa znojek za bardzo poczula sie pewnie na stanowisku. Dla zwyklego szaraka jak zwykle nie ma i ten szarak nie idzie nie prosi bo mu wstyd ze tak sie zycie potoczlo moze i by chcial zeby bylo lepiej ,ale nie bedzi bo porostu jest nie zaradny zyciwo i tyle , albo az tyle?. Nie pije , nie kradnie, nie ubliza nikomu to do cholery niech burmistrz i checinscy radni im pomoga bo wstyd tak sie lansuja a w centrum checin ludzie nie maja sie gdzie zalatwic a prawie zeby poszli pod ten pieknie wyremontowany urzad gminy albo pod mops i na wycieracke do kierowniczki pozdrawiam!!!!

szanowny anonimie.... a czy nie zauważyłeś może że są to ludzie nieporadni? nie rozumiem - zazdrość Cię zżera że ktoś im chce pomóc? Każdy zasługuje na pomoc... Poza tym akcje nie mają na celu dawania im pieniędzy... Może właśnie jakiś pracodawca da im pracę... I pomoc już nie będzie potrzebna...

Ciekawe czy po wyborach Panowie kandydaci też się będą nimi tak troskliwie opiekowali.....

Nie, bo po wyborach obaj będą mieli pracę i sami stana na nogi. Ciekawe, czy przez 8 lat pracy w UMiG nie dostrzegliście ludzi potrzebujących. Macie gdzies społeczeństwo zapyziałe urzędasy! A nepotyzm wśród Was się szerzy, ale to się niedługo zmieni.

jacy by nie byli szkoda ludzi. Jeśli komuś brakuje empatii to może wykracze i za jakiś czas w taki sam sposób los się do niego uśmiechnie

Paranoja.Pomagac nalezy osobom naprawde potrzebującym a nie leniwcom, próżniakom którym nie chce się pracować. Pomoc społeczna tez powinna inaczej funkcjonowac, udzielac pomocy tam gdzie naprawde potrzeba. Wystarczą chęci żeby zadbać o swoją higiene i otoczenie zewnętrzne. Ci ludzie mają tupet zeby wołac o pomoc. Najprosciej nic nie robic a opieka spoleczna zapewni opał, naprawi dach, wyżywi. Jak mozna zrobic z domu taka ruine.Dwóch nieudacznikow, wyłudzaczy funduszy materialnych i emocji. W tej sytuacji jaka mowa o empatii. Naprawde cukrzyca i nadcisnienie to nie choroby smiertelne. Da sie z nimi napewno zyc i pracowac.Nie dajmy sie nabrac oszustom!!!!!! Trzeba sie wziąć za prace, uprzatnac ten ogromny bałagan, zadbac o higiene. Droga opieko spoleczna nie spelniasz roli jaka powinnas.Powinnas pomagac osobom potrzebujacym a nie prózniakom.

Całe życie spędzili siedzą na rynku wraz z mamusią. Informacje są sprzeczne, gdyż obydwaj panowie dorabiają dorywczo. Tylko chcą wyłudzić pieniądze z opieki spolecznej i od ludzi. Nie bądzmy naiwni, nie dajmy sie omamić.

Nie wiem, czy siedzieli na rynku z mamusią, ale jeśli nawet tak, to nie oznacza, że nie można im pomóc. Zazdrościsz? To się zamień.

Co tu można zrobić? Chyba tylko zawieźć im jedzenie o przedłużonym terminie ważności. Bo każde rzeczy wstawione do takiej rudery zaraz się zniszczą. A nejlepiej byłoby przeprowadzić remont. Proponuję zaprosić Kasię Dowbor ;)

Nie znam ludzi, nie będę się wypowiadać odnośnie ich statusu,
Natomiast nie rozumiem jak można publicznie takich wulgaryzmów używać,jak strona na to pozwala,nie ma żadnej moderacji?

Znam ich z widzenia i z tego co pamiętam mieszkają w Chęcinach niedaleko rynku. Nie do wiary, że mogą być tam jeszcze takie slumsy. Ze znajomymi przekażę im jedzenie.Lepiej im dać konserwy niż przeznaczyć prowiant dla Banków Żywności. Po tym, jak politycy wzięli owoce i warzywa wykorzystując je do swojej kampanii wyborczej, straciłem zaufanie do tej instytucji.

Ludzie, co się z wami dzieje!Kłócicie się bo faceci proszą o pomoc? Zastanówcie się, ile to ich kosztowało. Może i są bardziej potrzebujący, nie wnikam, ale jak ktoś apeluje o wsparcie, to trzeba go wysłuchać. Najlepiej byłoby żeby znaleźli pracę, ale o tą trudno nawet osobom które mają kwalifikacje. Bez znajomosci nici. Masz jedzenie, zbędny koc, ubranie, zanieś i pomóż. Na pewno się ucieszą i przyjmą wszystko. Na co starczą pieniądze, które daje opieka? Chyba, tak powiedzieli - na rachunki. Państwo polskie nie wspiera wszystkich równomiernie. Pewnie gdyby mieli rodziny i gromadkę dzieci byłoby łatwiej. Jak ma sobie poradzić dwóch facetów, którzy nie mają pracy i mieszkają w zawalającym się domu? Wszystkich mądrusiów zapraszam na wizję lokalną do Chęcin. Najłatwiej jest krytykować i posądzać o patologie. Masz znajomości, jesteś pracodawcą? - to zaproponuj mi cokolwiek. Na pewno bardziej się ucieszą niż z tego co dostaną za darmo.

Ci Panowie obaj pracują i zarabiają całkiem niezłe pieniądze niestety wolą przeznaczyć je na alkochol niż na jedzenie i remont domu a państwo niech daje bo im się należy

jeśli piją alkohol taki jak Ty przez "ch", to chyba nie jest szkodliwy ;)Zawistnicy z okolicy hehehe. Na zdjęciach widać jacy są pijani ;)

Nie wyglądają mi na chlajusów. Jeśli rzeczywiście piliby wódę i mieszkając w takich warunkach, to przypominaliby zarośniętych kloszardów. Można się umyć, uprzątnąć butelki z meliny, ale twarzy się nie zmieni, tzw. zmieni ją tylko wóda. A tu tego nie widać.

Skoro młodszy jest cukiernikiem dlaczego nie pójdzie do pracy po sąsiedzku do cukierni u ramiączka?
A starszy jak dobrze pamiętam pracował...nie jest znowu tak ciezko chory zeby nie mogl pracować...ludzie bez konczyn, niewidomi, na wozkach inwalidzkich pracuja...nawet ich mama przed śmiercią pracowała to i ogarnięta była...
Skoro ktoś napisał że umieją odrabiać kamienie to jest też troszkę zakładów kamieniarskich w okolicy...
Chcieć to móc...

na przeciwko mieszka biznesmen on w pierwszej kolejności mógłby pomóc z okna widać co się dzieje nie

znam Grzeska bardzo dobrze i niech nikt mi nie pisze ze to pijak i ze tak mu sie dobrze zyje !!!bardzo pracowity i sumienny chlopak, mialem przyjemnosc z nim pracowac w kamieniarce i jesli ktos da mu prace w tym zawodzie nie pozaloje na pewno ! jestem w stanie zorganizowac dla niego i jego brata cale wyposarzenie domu lecz nie posiadam transportu :(najlepiej jakas ciezarowka z plandeka lub 2-3 busy maxy , nie mieszkam w checinach od kilku lat bo tam na pomoc nie mozna liczyc ! kazdy patrzy tylko na siebie lecz ja to rozumiem , tez maja swoje problemy i rodziny . jesli ktos ma transport ktory jest w stanie przyjechac do frankfurtu nad menem (NIEMCY) i chce im pomoc to zapraszam a ja im reszte zalatwie za darmo . moj numer tel: 004915143605639