Krzysztof Adamczyk do wyborów razem z PSL. To jest nieuczciwość w stosunku do wyborców?

Podczas czwartkowej konferencji prasowej Krzysztof Adamczyk oświadczył publicznie to co było wiadome od dawna. Były radny SLD, założyciel stowarzyszenia Czas na Kielce zamierza iść w zbliżających się wyborach samorządowych razem z Polskim Stronnictwem Ludowym.

  Krzysztof Adamczyk do wyborów razem z PSL. To jest nieuczciwość w stosunku do wyborców?

Przedstawiający się jako kandydat niezależny, Krzysztof Adamczyk odkrył wreszcie karty. Nie jest to żadne zaskoczenie. Kandydat na prezydenta od dłuższego czasu pracuje u marszałka województwa. Jak przekonywał podczas konferencji prezes Czasu na Kielce rozmowy trwały wiele miesięcy. - Okazało się, że mamy bardzo zbieżne poglądy i cele - przekonywał Krzysztof Adamczyk.

- Wystartuję jako kandydat niezależny, ale z poparciem Polskiego Stronnictwa Ludowego co mnie bardzo cieszy. mówił podczas konferencji radny Adamczyk. Jego stowarzyszenie Czas na Kielce wystawi wspólną listę do rady miasta z PSL.

Krzysztof Adamczyk pytany przez dziennikarzy o wynik na jaki liczy podczas pierwszej tury odparł, że na 25 procent. - A później będę walczył o zwycięstwo - mówił. Podczas konferencji obecny był szef ludowców w regionie Adam Jarubas.

Dwie godziny po konferencji Krzysztofa Adamczyka specjalne oświadczenie wydały świętokrzyskie struktury SLD, których kandydat PSL był członkiem.

"Wczoraj podjęliśmy decyzję o usunięciu Krzysztofa Adamczyka z Klubu Radnych Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Przypomnijmy, że dostał się on do Rady Miasta Kielce z listy SLD, po czym zrezygnował z członkostwa w partii choć pozostawał członkiem Klubu Radnych. Postanowiliśmy wykluczyć Kol. Krzysztofa z Klubu Radnych po tym, kiedy oficjalną stała się informacja, że będzie tworzył listy wyborcze wspólnie z PSL i będzie kandydatem PSL na urząd Prezydenta Kielc. Liczyliśmy, że podejmując taką decyzje zachowa się przyzwoicie i odejdzie z własnej inicjatywy. Niestety tej przyzwoitości zabrakło." - czytamy w oświadczeniu SLD.

"Nie można być w Klubie Radnych SLD i jednocześnie być kandydatem innej partii, nie można być jednoczenie ludowcem i lewicowcem, nie można „zjeść ciastko i mieć ciastko”. To jest nieuczciwość w stosunku do wyborców." - piszą świętokrzyskie struktury SLD w opublikowanym oświadczeniu.

fot.screen FB transmisja Czas na Kielce